Nie raz nie dwa zdarzyło się, że gdy akurat kręciliśmy hula-hop, przebrani za tadżyckich imigrantów, w przejściu do peronu 3, na dworcu głównym PKP, zbierając na nowe dyski z interfejsem SATA 3 - podbiegali do nas rozgorączkowani ludzie, pytając nie o cenę naprawy ich ukochanych laptopów, ale o to, jakiej muzyki słuchamy podówczas i dlaczego konstruujemy tak nieprzyzwoicie długie zdania. Pytali także o to, dlaczego jeden z nas wybrał karierę solową i ponadczasowe okulary typu aviator, chociaż ani nie wygląda jak Tom "Idealna Szczęka" Cruise, ani też wcale nie latał efem czternastym.
Odpowiadając na olbrzymią ilość listów od Państwa, w których najczęściej powtarzały się frazy "jakiej muzyki" oraz "prison break 22 odcinki jak scalić", zamieścimy krótki egzampl.
Oglądamy to:
i nucimy przy tym Johnny'ego Casha:
I hear the train a comin'; it's rollin' 'round the bend,
And I ain't seen the sunshine since I don't know when.
I'm stuck at Folsom Prison and time keeps draggin' on.
But that train keeps rollin' on down to San Antone.
When I was just a baby, my mama told me, "Son,
Always be a good boy; don't ever play with guns."
But I shot a man in Reno, just to watch him die.
When I hear that whistle blowin' I hang my head and cry.
I bet there's rich folk eatin' in a fancy dining car.
They're prob'ly drinkin' coffee and smokin' big cigars,
But I know I had it comin', I know I can't be free,
But those people keep a movin', and that's what tortures me.
Well, if they freed me from this prison, if that railroad train was mine,
I bet I'd move on over a little farther down the line,
Far from Folsom Prison, that's where I want to stay,
And I'd let that lonesome whistle blow my blues away.
Jak zwykle czekamy na Państwa listy i przekazy pieniężne.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz