środa, 18 marca 2009

ku przestrodze



Dostaliśmy ostatnio laptop, który przegrzewał się niemiłosiernie.
Po załączeniu nie minęło nawet 5 minut, a juz był gorący jak egipskie piachy.
Szukaliśmy przyczyny w ustawieniach zasilania, błędów w systemie, błędów naszych termometrów. Ale nic nic nic...
Okazało się że laptop miał poprostu gorączkę i po paru dniach wszystko wróciło do normy.
Przydał nam sie...Piotr i Kuba przez pare dni jedli sadzone jajka.
A tak serio.
Uważajcie na swoje cuda...warto pamiętać, że to tylko maszyny i mogą się przegrzewać. Chłodzenie chłodzenie chłodzenie!
To podstawa:)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

gorączka z takim jajem - całkiem normalna :D